Izba Regionalna w Ustrzykach Dolnych

28 lipca 2017 roku na mapie Ustrzyk znalazło się kolejne warte uwagi miejsce – Izba Regionalna. Uroczyste otwarcie odbyło się w trakcie Karpackiego Jarmarku Turystycznego przy akompaniamencie Orkiestry Góry św. Małgorzaty, wśród licznie przybyłych gości. I od tego czasu to miejsce stale się rozwija.

fot. Jacek Łeszega, Bieszczadzkie Centrum Turystyki i Promocji w Ustrzykach Dolnych [www.cit.ustrzyki-dolne.pl]

Ustrzycka Izba Regionalna powstała dzięki zaangażowaniu pracowników Bieszczadzkiego Centrum Turystyki i Promocji w Ustrzykach Dolnych, jednak nieocenione okazało się wsparcie osób indywidualnych i okolicznych instytucji, które użyczyły bądź podarowały Izbie eksponaty, zdjęcia czy dokumenty. Mowa tu między innymi o ośrodkach takich jak: Muzeum Bojków w Myczkowie, Izba Historyczna przy Szkole Podstawowej w Czarne,  Muzeum Rozmaitości w Brzegach Dolnych, PGNiG Oddział w Sanoku. Swoimi zdjęciami podzielili się pan Zygmunt Krasowski oraz pan Paweł Kusal.

fot. Jacek Łeszega, Bieszczadzkie Centrum Turystyki i Promocji w Ustrzykach Dolnych [www.cit.ustrzyki-dolne.pl]

 

DZIAŁALNOŚĆ IZBY

Izba Regionalna gromadzi pamiątki dotyczące przeszłości Ustrzyk Dolnych i okolic. Są to rozmaite przedmioty, fotografie, dokumenty, sprzęt gospodarstwa domowego, elementy sakralne z dawnych cerkwi, militaria. Na kilkunastu ekspozycjach pokazana jest historia regionu w pigułce – od czasów międzywojennych aż do końca PRL. Można obejrzeć wystawy na temat osadnictwa niemieckiego, społeczności żydowskiej, mniejszości greckiej, przymusowych przesiedleń związanych z korektą granicy wschodniej w 1951 roku, turystyki i sportu czy też kopalnictwa naftowego. Izba Regionalna organizuje warsztaty dla młodzieży szkolnej i dorosłych, a także wystawy czasowe o tematyce historycznej.

fot. Jacek Łeszega, Bieszczadzkie Centrum Turystyki i Promocji w Ustrzykach Dolnych [www.cit.ustrzyki-dolne.pl]
fot. Jacek Łeszega, Bieszczadzkie Centrum Turystyki i Promocji w Ustrzykach Dolnych [www.cit.ustrzyki-dolne.pl]

TEMATY DZIAŁÓW W IZBIE REGIONALNEJ

  • Ustrzyki Dolne w okresie międzywojennym
  • Kolonizacja Józefińska
  • Historia szybownictwa – „Szybowce nad Żukowem”
  • Historia osadnictwa żydowskiego – „Zostały po nich tylko kamienie”
  • Historia osadnictwa greckiego – „Grecki exodus”
  • Akcja „H-T” 1951
  • Zbiory gospodarstwa domowego, sakralne i militarne Zbigniewa Pasławskiego
  • Zbiory bojkowskie z Muzeum Bojków w Myczkowie
  • Sport i turystyka
  • Historia przemysłu drzewnego – „Kombinat ponad miarę”
  • Zbiory leśne i łowieckie Zbigniewa Kosakiewicza
  • Ustrzyki Dolne wczasach PRL-u
  • Czasy Solidarności

Ekspozycje można zwiedzać od poniedziałku do piątku w godzinach od 8:30 do 16:30. 

Telefon kontaktowy: 13 471 16 69

źródło: BCTiP

Muzeum Bieszczadzkiego Parku Narodowego

Pod koniec lat 60. XX wieku „Społeczny Komitet Organizacyjny Muzeum Fauny Bieszczadzkiej” wspólnie z lokalnymi myśliwymi podjęli wspólną inicjatywę, mającą na celu gromadzenie eksponatów przyrodniczych Bieszczadów. Rozpoczęcie budowy nowego obiektu, w którym miały być zgromadzone zbiory, miało miejsce w 1974 roku, natomiast otwarcie w 1991r. Przekazano je Bieszczadzkiemu Parkowi Narodowemu. W budynku Muzeum znajduje się Ośrodek Naukowo-Dydaktyczny BdPN. Jest to jedno z największych muzeów przyrodniczych w Polsce, w którym ekspozycje znajdują się na trzech kondygnacjach.

W części “Flora i zbiorowiska roślinne oraz fauna Bieszczadów” zobaczyć można m.in. okazy niedźwiedzi brunatnych, gdzie jednego z nich przypisuje się Piotrowi Jaroszewiczowi – dawnemu premierowi Polski.

Ponadto możemy tutaj zobaczyć takie ssaki drapieżne jak: ryś, wilki, jelenie czy stado żubrów.

Natomiast w części “Wybrane zagadnienia z paleontologii” na szczególną uwagę zasługuje nosorożec włochaty – eksponat odnaleziony w 1929 roku w Staruni na Podkarpaciu, który przesypany był w ziemi, zakonserwowanej ropą naftową i solanką.

Ponadto można zobaczyć takie ekspozycje jak:

  • “Biologia i systematyka świata zwierząt”
  • “Geologia Bieszczadów na tle Karpat”
  • “Geomorfologia, hydrologia, klimat i gleby Bieszczadów”
  • “Plan ochrony Bieszczadzkiego Parku Narodowego i otuliny”

W ustrzyckim Muzeum organizowane są także wystawy czasowe związane z regionem m.in.: “Bieszczady dawniej i dziś”.

Szczególnie warto zahaczyć o muzeum latem, gdy odbywają się tam ciekawe prelekcje!

Opłaty za zwiedzanie muzeum podawane są corocznie na stronie BdPN.

STRONA MUZEUM

Godziny otwarcia:

Muzeum można zwiedzać od wtorku do soboty w godz. 900 – 1700(od 15 listopada do 15 kwietnia w godz. 800 – 16 00), dodatkowo w okresie letnim (lipiec-sierpień) jest czynne również w niedziele w godz. 900 – 1400.

Nieczynne – 1 i 6 stycznia, Święta Wielkanocne, 15 sierpnia, 1 i 11 listopada, 25 i 26 grudnia.

Adres:

Muzeum Przyrodnicze i Ośrodek Naukowo-Dydaktyczny BdPN w Ustrzykach Dolnych

ul. Bełska 7, 38-700 Ustrzyki Dolne

Kontakt:

tel.: (13) 461 1091

Regionalne alkohole

Na wieczorne spotkania z przyjaciółmi polecamy nasze wyjątkowe alkohole. W Niedźwiadku znajdziecie prawdziwe, bieszczadzkie piwo Ursa Maior…

Piwa URSA powstają w Bieszczadzkiej Wytwórni Piwa Ursa Maior – mikrobrowarze zlokalizowanym w Uhercach Mineralnych, między Leskiem a Ustrzykami Dolnymi. To browar “z krwi i kości”, zbudowany od podstaw oraz prowadzony przez właścicieli – pasjonatów.

Wszystkie piwa URSA (dotychczas uwarzone) to piwa górnej fermentacji, tzw. ales (czyt. ejls). Ales to piwa bogatsze w smaki i aromaty od lagerów (czyli piw dolnej fermentacji). Wynika to z faktu, że drożdże używane do ich produkcji, podczas fermentacji, oprócz alkoholu i dwutlenku węgla, wytwarzają inne związki chemiczne wpływające na bukiet piwa. Są to np. estry, fenole, alkohole wyższe.
Piwa URSA to nie są piwa smakowe. Wszelkie smaki pochodzą od zastosowanych surowców oraz są wynikiem pracy drożdży. Nie używamy sztucznych aromatów, syropów, olejków, czy ekstraktów. Piwa URSA reprezentują określone style piwne lub są autorskimi interpretacjami danego stylu.

A dla wielbicieli mocniejszych trunków – J. A. Baczewski, który po wielu latach powraca do Polski. Wódki Baczewskiego to starolwowskie trunki najwyższej jakości, z ponad 200-letnią tradycją.

Również czekają na Was w Niedźwiadku 🙂

Na rozgrzanie, herbata i nie tylko…

Gdy zima przychodzi wyjątkowo wcześnie, albo ze zbyt dużym impetem…

…lub po prostu jesteśmy zmarzluchami, warto wesprzeć swój organizm w walce o ciepło 🙂

Polecamy zacząć od naszej herbaty:

Herbata zimowa, co zostaje nami przez cale lato – jest to herbata podawana z imbirem, miodem, sokiem owocowym i cytryną.

 

Natomiast, gdy to za mało… polecamy sięgnąć po grzańca 🙂

Grzane winko z miodem dziadka Franka, pomarańczą i prawdziwymi przyprawami :))

 

„Szlakiem bieszczadzkich perełek”

Drugą z proponowanych opcji tras można nazwać „Szlakiem bieszczadzkich perełek”. Jest to propozycja odwiedzenia kilku zabytkowych drewnianych cerkiewek, które stanowią część Podkarpackiego Szlaku Architektury Drewnianej. Trasa ma kształt pętli, która rozpoczyna się w Ustrzykach Dolnych, następnie prowadzi w kierunku Ustrzyk Górnych przez Hoszów, później skręca w prawo na Hoszowczyk i Równię. Dojazd do obiektów jest wyraźnie oznakowany przy drodze głównej w postaci tablic kierunkowych w kolorze brązowym. Dojeżdżając do Hoszowa po prawej stronie szosy znajduje się obiekt noclegowy „Bieszczadzka Ostoja”, zaś nad górującym nad nim wzgórzem usytuowana jest drewniana cerkiew pw. św. Mikołaja w Jałowem, która pochodzi z 1903 roku. Przy niej zachował się niewielki cmentarz z kilkoma kamiennymi nagrobkami, stare drzewa, ruiny murowanej kaplicy grobowej.

Z kolei przy wyjeździe z Hoszowa po lewej stronie na wzgórzu znajduje się okazała drewniana dawna cerkiew greckokatolicka także pod wezwaniem św. Mikołaja pochodząca z pierwszej połowy XX stulecia. Świątynia ta reprezentuje tzw. ukraiński styl narodowy i obecnie jest użytkowana jako kościół rzymskokatolicki. Architektonicznie została zbudowana na planie krzyża równoramiennego i jest zwieńczona pokaźną kopułą oktagonalną (ośmioboczną). We wnętrzu nie zachowało się oryginalne wyposażenie. Natomiast na położonym obok cmentarzyku znajduje się kilka starych nagrobków.

Następnie kierujemy się nadal w stronę Ustrzyk Górnych ale po paru kilometrach należy skręcić w prawo w drogę prowadzącą do Sanoka. Pierwsza z miejscowości na trasie to Hoszowczyk, gdzie z daleka widać położoną także na wyniesieniu drewnianą cerkiew. Świątynia pierwotnie grekokatolicka powstała około roku 1930. Podobnie jak poprzednia świątynia w Hoszowie także i ta reprezentuje jedne z wariantów tzw. ukraińskiego stylu narodowego. Pośrodku dachu dominuje wyniosła kopuła. Niestety we wnętrzu nie zachowało się oryginalne wyposażenie, zaś na przycerkiewnym cmentarzu znajduje się kilka kamiennych starych nagrobków.

Najstarszy na proponowanej trasie, a także najbardziej urokliwy obiekt sakralny znajduje się w sąsiedniej miejscowości Równia. Jest nim pochodząca z XVIII wieku dawna cerkiew grekokatolicka pw. Opieki Matki Bożej, która obecnie pełnie rolę kościoła rzymskokatolickiego. W przeciwieństwie do poprzednich świątyń jej dach nadal pokryty jest drewnianym gontem, nie zaś blachą. Historycy zaliczają ją tzw. stylu bojkowskiego, a to w nawiązaniu do grupy etnicznej, która przed 1947 zamieszkiwała sporą część Bieszczadów – czyli Bojków.

Zachowanych obiektów tego typu w Bieszczadach współczesnych już praktycznie nie ma, może za wyjątkiem cerkwi w Smolniku nad Sanem. Wewnątrz niestety nie zachowało się oryginalne wyposażenie. Obok cerkwie znajduje się nadal użytkowany cmentarz, a także unikatowy niespotykanych w tych stronach żeliwny niewielki krzyż.

Opisana trasa doskonale nadaje się na wycieczkę rowerową.

Grzegorz Sitko  

Torcik „Biały Słoń”

Nasz „Biały Słoń” to torcik podawany z musem owocowym i bitą śmietaną i kawałeczkami bezy. Pychota!

A wiecie skąd wzięła się nazwa „Biały Słoń”?

Chodzi o sławne obserwatorium, zbudowane w latach trzydziestych ubiegłego wieku na szczycie góry Pop Iwan. Jego historię ze szczegółami poznacie TUTAJ.

Panorama of old observatory ruins at Carpathian mountains. UkraineBy Khoroshkov – Praca własna, CC BY-SA 4.0

 

Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologiczne im. Marszałka Józefa Piłsudskiego – dawne polskie obserwatorium astronomiczne, potocznie nazywane „Białym Słoniem”, położone w centrum Huculszczyzny, obecnie w stanie ruiny. Znajduje się na szczycie Pop Iwan (2022 m n.p.m.) w paśmie Czarnohory w Beskidach Wschodnich na Ukrainie. Ruiny, z których rozciąga się rozległy widok, stanowią lokalną atrakcję turystyczną.

Obserwatorium w momencie oddania do użytku było najnowocześniejszym tego typu obiektem w Polsce i jednym z dwóch najnowocześniejszych wysokogórskich obserwatoriów w Europie, obok obserwatorium na Pic du Midi w Pirenejach. [wikipedia.org]

IV Bieg Ekologiczny już wkrótce!

W sobotę 13 października, w Dźwiniaczu Dolnym, odbędzie się IV edycja Biegu Ekologicznego.

Impreza obejmuje zarówno trasę biegową jak i nordic walking.

  • Dystans dla biegaczy: 2,3 km lub 9,2 km.
  • Dystans Nordic Walking: 4,6 km
  • Biegi dla dzieci:
    • kl I-II: 200 m
    • kl III-IV: 400 m
    • kl V-VI: 800 m
    • kl VII – VIII: 1200 m

Starty:

Dźwiniacz Dolny – stadnina koni Forta

  • Start biegów dla dzieci – godz. 11:00
  • Start biegów na 2,3 i 9,2 km – godz. 12:30
  • Start marszu nordic walking na 4,6 km – godz. 12:30

Trasa biegu przebiegać będzie ścieżkami polnymi na pętli 2,3 km  wokół Stadniny Forta.

Kierownik zawodów: Arkadiusz Kuc

Prawo uczestnictwa w biegach na dystansie 2,3 oraz 9,2 km, jak i w marszu NW 4,6 KM, mają osoby, które ukończyły 15 rok życia do dnia imprezy. Warunkiem udziału w Biegach i marszu NW, jest:

  • wypełnienie formularza zgłoszeniowego na stronie internetowej: http://timekeeper.pl/
  • wypełnienie formularza zgłoszeniowego w dniu zawodów, w biurze zawodów max. 30 osób
  • wyrażenie zgody na przestrzeganie niniejszego Regulaminu.

Osoby niepełnoletnie zobowiązane są do przedstawienia „Zgody do udziału w Biegu” podpisanej przez rodzica lub prawnego opiekuna podczas odbioru pakietu startowego w dniu zawodów.

  • Podpisując deklarację uczestnictwa Uczestnik godzi się na publikację swojego wizerunku oraz zaświadcza, że stan jego zdrowia umożliwia mu udział w zawodach. Organizator nie zapewnia Uczestnikowi jakiegokolwiek ubezpieczenia na życie, zdrowotnego, odpowiedzialności cywilnej z tytułu chorób, jakie mogą wystąpić w związku z obecnością lub uczestnictwem Uczestnika w imprezie, oraz nie ponosi z tego tytułu odpowiedzialności.
  • W pakiecie startowym biegu uczestnicy otrzymują: numer startowy, a po ukończeniu biegu pamiątkowy medal, napój oraz posiłek regeneracyjny,
  • Pomiar czasu dokonywany będzie za pomocą chipów umieszczonych w numerku startowym. Numerek należy umieścić na wysokości klatki piersiowej. Brak chipa podczas biegu skutkować będzie dyskwalifikacją. Brak zwrotu chipa spowoduje brak ujęcia w komunikacie końcowym oraz dyskwalifikację. Zawodnicy na mecie nie posiadający elektronicznego chipa do pomiaru czasu, nie będą sklasyfikowani.

Biuro zawodów mieści się w Stadninie Koni Forta w Dźwiniaczu Dolnym k/ Ustrzyk Dolnych. Godziny otwarcia biura zgodnie z regulaminem.

Tak było rok temu:

A po więcej szczegółów zapraszamy na stronę biegu:

IV BIEG EKOLOGICZNY

Trzy miejsca – trzy trasy – Bieszczady Niskie

Kolorowe bieszczadzkie jesienie są chyba dobrze znane wszystkim miłośnikom polskich gór. Dziś proponujemy pierwszą wycieczkę – w sumie będzie ich trzy, a każda z nich jest niezwykle bogata historyczno-przyrodniczo. Zlokalizowane są one w północnej części regionu, który geograficznie jest zaliczany do Gór Sanocko-Turczańskich. W wariancie pierwszym zachęcamy wszystkich do wędrówki (w mierzącym łącznie 25 km) fragmentem pasma Żukowa. Od strony Łobozewa przez jego łagodny grzbiet prowadzi utwardzona droga leśna, którą można dotrzeć na szczyt Holica (761 m n.p.m.). Ze znajdującej się tam platformy widokowej rozciąga się panorama w kierunku południowym – w stronę Zalewu Solińskiego i dalej bieszczadzkich połonin na horyzoncie.

Można tam także dotrzeć od strony Ustjanowej Górnej wędrując wzdłuż leśnej ścieżki dydaktycznej o nazwie „Na stokach Żukowa”. Na liczącej 3,5 km trasie znajduje się 16 przystanków z tablicami edukacyjnymi. Na przejście trasy trzeba poświęcić około 2,5-3 godzin. Trasę można określić jako o średnim stopniu trudności, zaś różnica wzniesień wynosi około 100 metrów. Oznakowana jest białymi kwadratami, z zielonym paskiem pośrodku.

Aby dotrzeć do jej początku należy kierować się w stronę zabytkowej drewnianej cerkwi grekokatolickiej z 1792 roku, przy czym pierwszy sakralny obiekt w tym miejscu istniał już na początku XVI stulecia. Bardzo cenne, jak się okazało po pochodzące z XVII i XVIII wieku, wyposażenie jej wnętrza została w części przeniesione do Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Niestety część też zaginęła w latach 50. XX wieku. Natomiast we wnętrzu świątyni po dziś dzień zachował się zabytkowy XVIII-wieczny ołtarz główny. Obecnie obiekt pełni funkcję kościoła rzymskokatolickiego. Obok znajduje się także zbudowana w stylu gotyckim kaplica grobowa z przełomu XIX i XX wieku.

Dalsza wędrówka do początku ścieżki przyrodniczej prowadzi szutrową drogą, pod górę. Na początku ścieżki znajduje się niewielki budynek edukacyjny służący do organizacji „zielonych klas”, a także miejsce ogniskowe, wiaty, ławki. Wędrując trasą ścieżki kolejne tablice zawierają informacje m.in. o tym jak należy pielęgnować las od momentu jego zasadzenia, aż po fazę dojrzałą.

Odwiedzający mogą również dowiedzieć się o zasadach na jakich działają pułapki feromonowe, czyli ustawione w lesie proste urządzenia wyglądające jak rury, w których umieszczona jest substancja przywabiające szkodliwe owady imitując zapachy, które nie są wyczuwalne przez człowieka. Następnie ścieżka przyrodnicza biegnie lekkimi trawersami z poręczami ułatwiającymi jej przejście.

Początek ścieżki edukacyjnej „Na stokach Żukowa” jest także początkiem znakowanych tras Nordic Walking Parku Gminy Ustrzyki Dolne. Mają tu swój początek trzy trasy znakowane. Najkrótsza oznakowana kolorem zielonym trasa ma długość 1,1 km, a czas jej przejścia wynosi około 15 minut. Kolejna (koloru czerwonego) mierzy 5 km, a na jej pokonanie trzeba sobie zarezerwować około godziny czasu. Zaś na przemierzenie najdłużej (oznakowania w kolorze czarnym) potrzeba 2,5 godziny, a jej długość wynosi ok. 14 kilometrów.

Przechodząc przez szczyt Holica, biegnie pasmem Żukowa, schodzi do Równi (gdzie znajduje się piękna zabytkowa cerkiew) i zataczając łuk powraca do początku. Warto jeszcze wspomnieć o tym, że w okresie przed II wojną światową ta część pasma Żukowa była wylesiona, a na szczycie Holica znajdowało się bardzo znane w dawnej Polsce i całej Europie szybowisko. Podobne do tego, które po dziś dzień funkcjonuje w położonej obok Leska Bezmiechowej.

W okolicy Ustjanowej warto także odwiedzić nowo powstałą atrakcję – Izbę Pamięci wydarzeń Akcji Przesiedleńczej H-T 51.

Izba Pamięci wydarzeń Akcji Przesiedleńczej H-T 51

Natomiast zimą zapraszamy na biegówki – u podnóża Żukowa zostały wytyczone profesjonalne trasy do narciarstwa biegowego, które jako nieliczne w kraju posiadają homologację FIS.

Grzegorz Sitko

Grzyby w naszych lasach

Z racji iż w Bieszczadach lasów nie brakuje, jest gdzie szukać grzybów. Ale nie tylko lasy to naturalne siedliska tych wytworów przyrody. Niektóre gatunki rosną nawet na nieosłoniętych łąkach, jak np. kania. Trzeba tylko uważać, żeby nie pomylić jej z muchomorem sromotnikowym. Jeżeli uda nam się zebrać grzyby mądrze, możemy nie tylko zjeść pyszną jajecznicę ale także ujść z życiem.

Weź książkę na spacer

Bo z grzybami, jeżeli nie jest się uważnym, jest jak z rosyjską ruletką. Bywają takie, które są niesmaczne i takie, które są zabójcze. I garstka jadalnych. Jeżeli kiedykolwiek byliście na grzybobraniu, wiecie, że większość grzybów w lesie nie jest jadalna. Szczególnie, gdy te grzyby ładnie wyglądają. Im ciekawszy grzyb, bardziej kolorowy i kształtny, tym większe prawdopodobieństwo, że nam zaszkodzi.

Czas na zbiory

Na grzyby wybieramy się już od początku lata. Wstajemy w słoneczny ranek, najlepiej po deszczu, i uzbrajamy się w koszyk i nóż. Ten ostatni jest bardzo istotny, ponieważ grzyby rozmnażają się przez korzenie i gdy wytniemy grzyba kilka milimetrów nad ziemią, pozostanie część z którego grzyby mogą się rozmnożyć.

A jakie grzyby czekają na nas w bieszczadzkich lasach?

Prawdziwek, czyli borowik szlachetny. Aromatyczny grzyb jadalny o szerokich zastosowaniach w kuchniach europejskich. Nadaje się do bezpośredniego spożycia, marynowania, suszenia i do wszelkich innych rodzajów przerobu. Jest wykorzystywany w przemyśle spożywczym.

Podgrzybek złotawy. Smaczny, bardzo ceniony grzyb – najczęściej występuje w lasach liściastych i często na styku z lasem sosnowym. Kapelusz początkowo wypukły, później płaski. Górna powierzchnia kapelusza jest zgniłozielona przypominająca zamsz. Czasami bardzo silnie spękana. Wnętrza spękań mają barwę czerwonawą bo taką barwę ma kapelusz pod skórką, dolna – zielonkawożółta. Trzon bez pierścienia z przebarwieniami żółtozielonymi i czerwonawymi.

Podgrzybek brunatny. Jest uważany za jeden z bardziej cennych grzybów. Nie ma tak dobrego smaku, jak np. borowik szlachetny, ale w kuchni może być wykorzystany na rozmaite sposoby, dobrze nadaje się także do marynowania. W surowym stanie jest trujący.

Mleczaj rydz. Gatunek, który potrafi być jeszcze bardziej lepki. Średnica kapelusza rydza najlepiej nadającego się do konsumpcji wynosi od 4 do 12cm. Skórka kapelusza cielisto-czerwonawa lub w różnych odcieniach pomarańczy, czasami z domieszką zieleni. Powierzchnia koncentrycznie strefowana (pierścienie). U młodych owocników pokrój kapelusza jest lekko wypukły, dojrzewający wklęsły, z płytkim wgłębieniem na środku, u starych okazów lejkowaty, długo z podwiniętymi brzegami. Pokryty śluzowatą substancją przy dużej wilgotności powietrza skórką.

A pod lasem…

Czubajka kania. Najbardziej „suchy” gatunek. W przeciwieństwie do reszty, unika gleby wilgotnej i kwaśnej. Kapelusz w kształcie parasola o średnicy 10 do 30cm z garbkiem na środku; z popękaną, łuszczącą się skórą. Za młodu jajowaty i zamknięty, potem stożkowaty, niskołukowaty, na koniec płaski i rozpostarty. U młodych kapelusz w całości jest brązowy, u starszych białawy z dużymi, brązowymi łuskami. Brzeg kapelusza postrzępiony, zazwyczaj biały. Pod spodem blaszki. Trzon posiada ruchomy pierścień – i tym różni się od trującego muchomora.

Maślak zwyczajny. Charakteryzuje się bardzo śliską skórką na kapeluszu, łatwo od niego odchodzącą. I dobrze, ponieważ przed obróbką i konsumpcją koniecznie trzeba ją usunąć. Średnica kapelusza wynosi, podobnie jak u koźlarza, 4 do 12 cm. Kapelusz ten jest ciemnobrązowy, czekoladowo-brązowy, czasami żółtobrązowy. Na młodych grzybach półkulisty, potem spłaszczony, szeroki. Skórka promieniście żyłkowana, lepka i błyszcząca, w czasie suszy wyschnięta.

Koźlarz babka, czyli kozak. Najczęściej kryje się pod brzozami. Kapelusz osiąga średnicę od 4 do 12cm; i może mieć różne barwy – od jasnobrązowego do szarobrązowego, czarnobrązowego, a czasem czarnego lub nawet białego. Kapelusze młodych mają kształt półkulisty, z wiekiem stają się wypukłe, do spłaszczonych. Powierzchnia sucha, jedwabista, gładka, czasem drobno kosmkowata, a podczas deszczu lekko śluzowata. Skórka nie oddziela się od miąższu, w przeciwieństwie do maślaka.

A zatem rozglądajcie się dobrze i zawsze pytajcie, lub – co jest najlepszą opcją – sprawdzajcie w odpowiednich książkach 🙂

Udanych zbiorów!